sobota, 28 września 2013

Rozdział 2

Dzwoni telefon
- Halo- odezwał się głos ze słuchawki.
- Z kim rozmawiam- zapytałem.
- Z szefem, masz przyjechać do biura i to już!!- krzyczał na mnie- Jeśli się tutaj nie pojawisz za pięć minut nie masz pracy, zrozumiano?
- Tak, już jadę.
Po co szef chce mnie widzieć? Mam przecież jeszcze jeden tydzień wolnego.
- Wychodzę!!!- krzyknąłem do chłopaków- Nie wiem o której wrócę.
Wsiadłem do samochodu i ruszyłem w stronę biura, w którym znalazłem się już po chwili. Zapukałem do drzwi szefa.
- Proszę- rozległ się głos.
- Już jestem, co szef chcia...- nie zdążyłem dokończyć.
- Choć za mną, po drodze ci wszystko wyjaśnię- powiedział i ruszył do wyjścia.
Nie wiedziałem o co chodzi pierwszy raz chciał mnie ochrzanić po za gabinetem.
- Więc zbliża się jesień, a ty jesteś teraz jednym z najpopularniejszym nastolatkiem, chcieli byśmy, abyś brał udział w sesji zdjęciowej z Foto Modelką- mówił mi wszystko po kolei a ja przytakiwałem- O proszę tu masz jej zdjęcie.
 - Nazywa się Laura Kwiatkowska, ma 18 lat, Hazz nie schrzań tego, to delikatna dziewczyna, a nie taka z klubu, zapamiętaj to sobie.
- Tak szefie- powiedziałem.
Zacząłem się przyglądać zdjęciu, znam tą osobę,  kojarzę ją, ale z kąt?
- Jesteś tam Harry- z zamyśleń wyrwał mnie głos mojego pracodawcy.
- Jestem- odpowiedziałem szybko nie wiedząc co się dzieje.
- Tak, tak dobrze, uśmiechnij się, jest idealnie- dochodziły mnie słuchy, nie wiadomo z kąt.
- To właśnie ona- powiedział szef.

- Dobra Laura, na dzisiaj, kończymy zdjęcia wyślę ci pocztą- mówił jakiś fotograf,

* Oczami Laury*
Po skończeniu sesji, zobaczyłam tego dupka z Lotniska, kurwa, po co on tu przyszedł z moim szefem.
- Witam Lauro, pięknie dziś wyglądasz- szef uśmiechną się do mnie,
- Dziękuje- zarumieniłam się- to ja pójdę się przebrać i zaraz będę z powrotem.
Pobiegłam do mojej garderoby i założyłam moje wygodne ciuchy po czym poszłam do nich.
- Chciałbym ci kogoś przedstawić- powiedział wskazując jak on miał a Harry, na Harrego- To jest Harry Styles, będzie z tobą miał sesję zdjęciową na okładkę.- mówił powoli- więc ja zostawię was samych- powiedział po czym sobie poszedł.
- Grr znowu ty- westchnęłam.
- To już musi coś znaczyć mała- złapał mnie w tali i przyciągną do siebie.
- Odwal się- chciałam go odepchnąć ale on miał więcej siły.
- Oj kochanie, nie licz na to- zaśmiał się.
- Czego ty chcesz!- jak on może przecież nawet mnie nie zna.
- Oj dobrze wiesza czego słonko- powiedział to taką uroczą chrypką, oj Laura nie daj się zmanipulować- Ciebie- szepną mi to ucha.
- No widzisz to jest problem- zaczęłam coś kombinować- bo ja ma. m chło..ło paka, tak mam chłopaka- powiedziałam zacinając się, ty idiotko co ty gadasz.
- Tak, a przedstawisz mi go- znowu ta seksowna chrypka, LAURA!!
- E..nie.
- A to,czemu- ukazał swe słodkie dołeczki, czemu on musi być taki pociągający, nie bądź łatwa dziewczyno.
-Bo on.. e no został w LA- nie wiedziałam co gadam i po co zaczęłam z tym chłopakiem.
- Tak po prostu go tam zostawiłaś?- zapytał i spojrzał na mnie dziwnym wzrokiem.
- ta.k...k- zadrżał mi głos i zaczęły lecieć łzy.
- Coś się stało?- otarł mi łzy i wtulił w siebie.
- Ni..e- no przecież a nie widać, znowu mi się przypomniał ten dupek Cris.
- No przecież widzę- spojrzał na mnie tymi swoimi zielonymi tęczówkami.
Nic nie mówiąc wtuliłam się w niego, potrzebowałam tego, miłego uścisku.
- A co na to twój chłopak?- znowu o nim.
- Nie ważne- znowu zaczęły lecieć mi łzy.
- Słonko..- jak to fajnie brzmi- będę tak do ciebie mówił widać, że ci się podobam.
- Ty mi dobre- otarłam łzy- haha.
Miał rację, ale nie mogę tak po prostu mu się oddać.
- Może przyjedziesz dzisiaj do mnie poznamy się lepiej, obejrzymy jakiś film- brzmi jak by chciał mnie zaprosić na randkę- Oczywiście żeby lepiej nam się w spół pracowało.
No tak, czy on czyta mi w myślach. Laura obudź się.
- Laura, Laura jesteś tam- usłyszałam znajomy głos, od razu wyrwałam się z objęć Harrego.
- Tak jestem- Sara, jak ja się za nią stęskniłam.
- Przeszkadzam- zapytała moja ukochana.
- Ty nigdy-tęskniłam za nią.
- Hej Hazz- powiedziała do osoby stojącej obok mnie.
- To wy się znacie- o co chodzi czy ja  o czymś nie wiem.
- No tak, poznaliśmy się w pewnym klubie- w trącił się Harry.
- Dobra nie ważne, Laura wyskoczymy dziś wieczorem do kina- jej nigdy za wiele, ahh Sara.
- eghegh.
- Co jest Harry- zapytała Sar, ona zawsze się o wszystkich martwiła taka już jest.
- Sorka jestem umówiona już z Hazzą- mam nadzieję, że dobrze powiedziałam.
- Dobra to innym razem.

* Oczami Harrego*
( Wieczór)
Zaraz miała przyjść Laura a ja jeszcze w rozsypce. Pobiegłem szybko się przebrać, umyć zęby. Ding- dong.
To na pewno ona. Chwyciłem za klamkę.
- Cześć- stała z winem w ręce.
- Hej, wejdź do środka- pokazałem na dom ruchem ręki- Poczekaj pójdę po coś do przegryzienia.

* Oczami Laury*
Hazza znikną za rogiem. Ja mogłam się porozglądać po tym pięknym budynku. Cudny wystrój.
- Hej- usłyszałam głos za pleców.
Był to jakiś nie znajomy mi człowiek.
- Louis palancie zostaw Laurę- z drugiej strony usłyszałam Harrego.- Laura to jest Louis, mój najlepszy kumpel, który już sobie idzie.
- Dobra, już idę, - powiedział- Laura, tak?
- Tak- pokiwałam głową.
- Uważaj na niego.
-Won!!!- krzykną Harry.
Wyszedł.
- Kim był ten koleś- zapytałam, dziwiła mnie ta sytuacja.
- Kojarzysz zespół One Direction- o kurwa, ale ze mnie debilka
- Tak, już wszystko wiem, sorka nie ogarnięta jestem- uśmiechnęłam się do niego.
- To jaki film wolisz?- powiedział po chwili nie zręcznej ciszy- Horror czy horror.
- Wolę, hmmm nic.
- Czyli co to nic- pokazał swoje dołeczki.
- Muszę z siebie coś wydusić, a że ciebie nie znam, jedna sesja i o mnie zapomnisz wypadło na ciebie.
- Co takiego?
- Po prostu chce porozmawiać- teraz on nie ogarnia.
- To poczekaj przyniosę dwa kieliszki- powiedział, po czym znowu znikną za rogiem.
( 3 minut później)
- To co takiego mi powiesz?
- Pamiętasz jaki mi dziś leciały łzy- Laura ale ty durna- albo dobra obejrzyjmy ten film- dodałam po chwili.
- Zaczęłaś to mów dalej, i tak pamiętam.
- Zanim przyleciałam do Londynu, na lotnisku zobaczyłam mojego już ex jak całował się z inną- znowu zaczęły mi lecieć łzy.
- Nie płacz słonko, jesteś przy mnie, słyszysz- przytulił mnie.
- Ja cię nawet nie znam- powiedziałam zapłakana.
- To możesz poznać, nie płacz słyszysz- wtuliłam się do niego.
Po wypiciu czerwonej cieczy (wina) nawet nie wiem kiedy moje powieki same się zamknęły.
*********************************************************************************
Mamy dwójeczkę. Jak się podobało? Jest rok szkolny, więc trudno będzie wstawiać rozdziały, postaram się co 4- 7 dni.
Proszę o komentarze, nawet nie wiecie ile do daje motywacji.
Kocham dla was pisać, kocham wszystko co się wiąże z moimi czytelnikami
buziaki dla was ;*
Wasza Monia.

czwartek, 26 września 2013

Rozdział 1

* Oczami Laury*
Wysiadłam z samolotu i poczułam przyjemny powiew wiatru, to właśnie tu miały spełniać się moje marzenia.
- Hala, jesteś tam- Z moich wrażeń wyrwała mnie Sara.
- Jestem!- krzyknęłam do niej, bo jak zawsze musi przeszkodzić.
- Nie krzycz na mnie, tylko ruszaj te swoje cztery litery po bagaż!-odpowiedziała mi również krzykiem, nie dziwie się jej, przyjechałyśmy tu pracować a nie patrzeć w chmury.
- Dobra, dobra, ale zajdziemy jeszcze do sklepu jestem cholernie głodna i spragniona- w końcu troche leciałyśmy, a ja strasznie nie lobię lotów.
- Dobra, ale się pośpiesz- odparła i po prostu ruszyła przed siebie.
- Czekaj już idę!- krzyczałam za nią.

* Oczami Harrego*
Wreszcie w moim Londynie. Znowu stare kluby.
- Kurwa, stary przyjacielu jak się za tobą stęskniłem i za twoimi przegranymi- za pleców usłyszałem znajomy głos, tak to na pewno był Louis.
- Będziesz mi to teraz wypominał- zapytałem, bo jak zwykle zepsuł mi humor.
- Przestaniesz do cholery gubić kasę, bądź odpowiedzialny- znowu wtranżalał się w moje życie.
- Jak będzie mi się chciało- powiedziałem co mi przyszło pierwsze na język.
- Ja ci dupę ratuję a ty mi tu nie potrafisz normalnie odpowiedzieć- zaśmiał się mi prosto w twarz- wsiadaj.
- Dobra sorry, muszę jeszcze polecieć do sklepu po mój ulubiony sok jabłkowy, tylko pożyczysz kasę- uśmiechnąłem się tak, aby zobaczył moje dołeczki, które jak mówią inni są urocze.
- Masz i mnie nie denerwuj- Louis czasem zachowuje się jak moja matka, ale dobry z niego kumpel.
Patrzyłem na tych fanów którzy wahają się do mnie podejść, jak można przecież jestem Harry Styles, jak ja bym był na ich miejscu już dawno bym przy mnie stał. Nagle zabolała mnie klatka piersiowa i usłyszałem jakiś huk. Spoglądam na podłogę leży tam jakaś dziewczyna.
- Hej przepraszam- wyciągnąłem rękę aby pomóc jej wstać.
- Uważaj jak chodzisz- otrzepywała się.
- Jestem Harry- powiedziałem, miałem nadzieje że pójdzie ze mną do łóżka jak każda inna a potem zapomni o mnie kompletnie.
- Laura, sorka śpieszę się- powiedziała i szła w drugim kierunku.
Złapałem ją za nadgarstek i przysunąłem do siebie.
- Czego ty chcesz- zapytała najwidoczniej zdenerwowana.
- Twojego numeru- powiedziałem z lekką chrypką.
- Haha dobre- wyrwała mi się i pobiegła
Poszedłem w końcu kupić ten głupi sok.

* Oczami Laury*
Po spotkaniu tego dziwnego gościa pobiegłam szybko za Sarą do taksówki która miała nas zawieść do naszych nowych domów. Byłam zaskoczona że będę miała własny dom, ale tak to jednak prawda. Na zachętę przed pracą dostałam zaliczkę na zachętę, więc mogłam kupić sobie trochę ciuchów i kosmetyków.
Domy dostałyśmy od naszego szefa bo w końcu wygrałyśmy eliminację to jakaś nagroda się należy.
*********************************************************************************
Wsiadłam do taksówki i cały czas patrzyłam i podziwiałam okolica. Naglę taksówka się zatrzymała, pożegnałam się z Sar i zapłaciłam  za podwózkę. Wzięłam swój bagaż i podeszłam na ganek. Otworzyłam swoją torebkę i szukałam klucza, jak wiadomo w końcu damska torebka jest bez dna. Jest.
- Laura za chwile wejdziesz do własnego domu, tylko twojego- myślałam.
Wsadziłam kluczyk do drzwi, przekręciłam go i ...

* Oczami Louisa*
Harry strasznie się wlekł, czy on uciekł, czy ktoś na niego napadł, a może znowu coś zgubił. Wow idzie, przeżył jest szczęśliwy i cały.
- Co ty taki szczęśliwy- musiałem zapytać ciekawość mnie zżerała.
- Nie twoja sprawa- odparł jak jakiś gówniarz.
- Moja, moja gadaj wszystko po kolei-  uśmiechnąłem się
- No poznałem dziewczynę seksowną- uśmiechną się.
- Harry, czy ty chcesz znowu kolejną zaliczyć i porzucić- zapytałem ironicznie, w końcu musi się nauczyć, że nie tylko jego uczucia się liczą.
- Nie, ona- zawahał się czy mówić dalej- ona jest inna.
- No jaka jest Harry jaka- miałem już dość, że nie umie się wypowiedzieć.
- Tajemnicza, inna niż wszystkie, nie klei się, odpycha, nie jest dostępna- znaczą wymieniać.
- Dobra skończ już, nie krzywdź kolejnej dziewczyny i wystarczy- przerwałem mu bo głowa zaczeła mnie już boleć od jego gadania.
- Nie miałam zamiaru- prychną 
- Wsiadaj- pokazałem na miejsce pasażera.
*********************************************************************************
* Oczami Harrego*
Podjechaliśmy pod nasz dom czyli mój, Louisa, Zayna, Nialla i Liama.
Wszedłem do środka co zastałem- trójkę kumpli siedzących na kanapie i wielki burdel dookoła.
Mina chłopaków jak mnie zobaczyli bezcenna na przykład Nialla:

*********************************************************************************- Brachu, stęskniłem się za tobą- pierwszego usłyszałem Zayna.
Podszedł do mnie i poklepał po plecach.
- Masz w końcu kogoś na stałe- Niall musiał wyskoczyć z tym pytaniem, a jak inaczej.
- Zjeść i żelka?- zapytałem go
- NIE!!!!!!- krzykną- NIGDY!!!
- Masz odpowiedź- zaśmiałem się.
- Jak tam było- Liam też nie mógł być gorszy.
- Dobrze, jedyną zmianą było, że pogoda się tak nie wahała, jak w naszym Londynie.
*********************************************************************************
Włączyłem telewizję, wybrałem wiadomości. Musze wiedzieć co się dzieje na świecie.
Reporterka ( pochylone pismo):
Witam państwa  w Londyn News.
Zaczniemy dziś od zespołu One Direction, a raczej od młodego wokalisty, czyli Harrego.
Widziano go dziś na lotnisku, czyżby wrócił już z Los Angeles?
Najwidoczniej. Nasi fotografowie zobaczyli go z jakąś młodą, wysoką dziewczyną. Jak podają źródła Laurą Kwitowka młoda  Foto Modelka. Czy masz imprezowicz sobie kogoś znalazł? To już za tydzień, a teraz parę fotek:
czyżby to była ta wybranka
a tu wasz idol

Wyłączyłem telewizor bo jak zwykle muszą coś po ściemniać. Co to by było gdyby czegoś nie dodali. Dobra nie ważne wejdę na TT i napisze, że już w Londynie. Oczywiście tu też fotki, nie no spoko, ale czy człowiek nie może mieć prywatności. No chyba nie ja przecież sam wybrałem życie gwiazdy.
*********************************************************************************
Dzwoni telefon
- Halo- odezwał się głos ze słuchawki.
- Z kim rozmawiam- zapytałem.
- Z szefem, masz przyjechać do biura i to już.....
*********************************************************************************
Wasza Monia. Mam nadzieje że was zaciekawiłam i zachęciłam do czytania dalej obiecuje że będą dłuższe posty i więcej akcji ale uwaga czytasz na własną odpowiedzialność pojawią się scenki +18 i przekleństwa jak zauważyliście. Liczę na kumki i do zobaczenia 










Bohaterowie

GŁÓWNI

Laura Kwitowska

Młoda Foto Modelka dostała szanse ze swoją przyjaciółką na zaczęcie pracy w Londynie, więc musiała się przenieść z LA do Anglii. Ma dopiero 18 lat a marzenia nie z tego wymiaru, jednak ma poparcie. Jej rodzice umarli więc wychowywała ją babcia, miała trudne dzieciństwo, nie miała pieniędzy, ale przysięgła sobie, że zarobi na siebie i na swoją babcię.








Sara Sofecka

Przyjaciółka Laury, młoda Foto Modelka. Jej życie odmieni się o 360 stopni. W dzieciństwie niczego jej nie brakowało, miała szczęśliwą rodzinę i najukochańszą przyjaciółkę. Uwielbia chodzić po sklepach i wybierać się na dyskoteki. Jest fotogeniczna i zabawna. 





Harry Styles
Młody muzyk a raczej wokalista z zespołu One Direction.
Po stracie ukochanej baluje, zalicza każdą. Dla niego jest wszystko jak zabawa. Ma słodkie dołeczki. Ma 19 lat.










Louis Tomlinson

Najlepszy kumpel Harrego. Wokalista z zespołu One Direction.
Poukładany 20 chłopak. Jego dziewczyną jest Eleonora.










BOHATERZY DRÓGO PLANOWI

Zayn, Niall i Liam
Chłopaki z zespołu 1D











Eleanor Calder

Dziewczyna Louisa. Miła, spokojna i poukładana osoba.














**********************************************************
Wasza Monia Styles ;*